Śmierć jako źródło ukrytej niepewności

Wszystko, na czym próbujemy oprzeć poczucie bezpieczeństwa, podlega zmianie. Śmierć jest ostatecznym przejawem tej nietrwałości: odbiera nam ciało, relacje, majątek i pozycję, z którymi utożsamiamy swoje „ja”. Dlatego nawet w chwilach szczęścia pozostaje w nas nieuświadomiona niepewność, której chwilowe przyjemności nie mogą całkowicie usunąć.


Przypowieść o naturze ludzkiej egzystencji

Sytuację człowieka wobec śmierci obrazuje buddyjska przypowieść oparta na historii zawartej w Sutrze porównań. Jej znana w Japonii wersja została rozbudowana o dodatkowe obrazy, które pozwalają przedstawić nie tylko nietrwałość życia, lecz także rzeczy, w których szukamy poczucia bezpieczeństwa.

Pewien wędrowiec przemierzał samotnie rozległe pustkowie. Był późny jesienny wieczór, a zapadający zmrok zapowiadał zbliżającą się noc. Nagle zauważył rozsiane na ziemi ludzkie kości. Nie zdążył jeszcze zrozumieć, skąd się tam wzięły, gdy usłyszał za sobą groźny ryk. Z zarośli wybiegł wygłodniały tygrys i rzucił się w jego stronę.

Wędrowiec natychmiast pojął, że kości należały do ludzi, którzy wcześniej znaleźli się w tym samym położeniu. Zaczął uciekać, lecz tygrys szybko się do niego zbliżał. W końcu dotarł do krawędzi urwiska. Nie mając innej drogi ucieczki, wspiął się na rosnącą nad przepaścią sosnę, a następnie uchwycił zwisającą z niej lianę glicynii i opuścił się w dół.

Tygrys pozostał na górze, lecz niebezpieczeństwo nie minęło. Pod stopami wędrowca rozciągało się wzburzone morze. Z jego fal wynurzały się trzy smoki, które czekały, aż człowiek spadnie. Kiedy wędrowiec spojrzał ponownie w górę, zobaczył białą i czarną mysz. Obie na przemian przegryzały lianę podtrzymującą go nad przepaścią.

W tej beznadziejnej sytuacji zauważył spływające z drzewa krople miodu. Jedna z nich wpadła mu do ust. Zachwycony jej słodyczą, zaczął wyczekiwać następnych. Wkrótce całą uwagę poświęcił temu, aby zdobyć jak najwięcej miodu zapominając o sytuacji w jakiej się znajduje.

Wędrowiec nie przedstawia wyjątkowo nierozsądnego człowieka. Jest obrazem każdego z nas, a kolejne elementy przypowieści pokazują nasze rzeczywiste położenie.

Późny jesienny wieczór symbolizuje życie zmierzające ku końcowi. Podobnie jak po jesieni nadchodzi zima, a po wieczorze noc, tak każde narodzone życie nieuchronnie prowadzi ku śmierci.

Rozsiane na ziemi kości należą do ludzi, którzy przeszli tę samą drogę przed nami. Widzimy śmierć innych i wiemy, że nas również ona czeka. Mimo to łatwo traktujemy ją tak, jakby dotyczyła przede wszystkim kogoś innego.

Tygrys symbolizuje śmierć. Nieustannie podąża za wędrowcem i nie można przed nim uciec. Możemy odwlekać myślenie o śmierci, ale nie potrafimy jej zatrzymać ani oddalić od siebie na zawsze.

Sosna oznacza wszystko, czego chwytamy się w życiu, szukając oparcia: zdrowie, rodzinę, majątek, pracę, pozycję społeczną czy uznanie innych. Rzeczy te mogą pomagać nam w wielu trudnościach, lecz same również są nietrwałe. Nie potrafią więc ostatecznie ocalić nas przed śmiercią.

Liana glicynii przedstawia nasze życie. Wydaje się podtrzymywać wędrowca, ale jest cienka i może zostać przerwana w każdej chwili.

Biała i czarna mysz oznaczają dzień i noc. Gryząc lianę na przemian, pokazują nieustanny upływ czasu. Każdy kolejny dzień i każda noc skracają pozostałe nam życie, nawet jeżeli na co dzień tego nie zauważamy.

Trzy smoki symbolizują trzy trucizny obecne w ludzkim umyśle: pożądanie, gniew i niewiedzę. To pod ich wpływem tworzymy karmiczne przyczyny własnego cierpienia. Morze, z którego się wynurzają, przedstawia piekło cierpienia, które sami sobie przygotowujemy poprzez czyny wypływające z tych trucizn. Nie jest ono karą wymierzoną przez zewnętrznego sędziego, tylko skutkiem stworzonych przez nas przyczyn.

Miód oznacza przyjemności, za którymi podążamy w codziennym życiu. Miód naprawdę jest słodki; przypowieść nie zaprzecza temu, że majątek, rozrywka, dobre jedzenie czy uznanie mogą sprawiać nam przyjemność. Nie potrafią jednak powstrzymać myszy, odpędzić tygrysa ani zmienić położenia wędrowca. Odwracają jedynie jego uwagę.

Staramy się zapomnieć o niepewności i przemijaniu

Człowiek nie musi nieustannie myśleć o śmierci, aby wpływała ona na jego życie. Wie, że wszystko, co posiada, może utracić, a ostatecznie będzie musiał pozostawić również własne „ja”. Ta wiedza zwykle nie zajmuje naszej świadomej uwagi, pozostaje jednak ukrytym źródłem niepewności.

Można to porównać do oczekiwania na poważną operację. Człowiek nadal spotyka się z bliskimi, je ulubione potrawy i zajmuje się codziennymi sprawami, ale nie potrafi cieszyć się nimi zupełnie swobodnie. Nawet kiedy świadomie nie myśli o operacji, pytanie o jej wynik pozostaje obecne w jego podświadomości.

Podobnie wędrowiec wie, że tygrys czeka nad urwiskiem, a myszy przegryzają lianę. Miód pozwala mu odwrócić od tego uwagę, ale nie usuwa przyczyny jego lęku. Dlatego potrzebuje kolejnych kropli. Chwilowa przyjemność szybko przemija, a wraz z nią ponownie ujawnia się niepewność, którą miała przesłonić.

W ten sposób poszukiwanie szczęścia łatwo zmienia się w nieustanne odwracanie uwagi. Pragniemy zdobyć coś nowego, przeżyć kolejną przyjemność albo umocnić swoją pozycję, licząc, że wreszcie poczujemy się bezpiecznie. Ponieważ jednak wszystko, czego się chwytamy, podlega zmianie, żadna z tych rzeczy nie może dać nam trwałego spokoju. Problemem nie jest to, że miód nie jest słodki, tylko to, że nie możemy się nim cieszyć wiecznie.

Wędrowiec ścigany przez tygrysa, ilustracja buddyjskiej przypowieści o naturze ludzkiego życia. Autor nieznany. Źródło: Bukkyō ga wakaru jiten.

Czy wszyscy boimy się śmierci?

Niepewność związana ze śmiercią nie oznacza, że każdy człowiek codziennie odczuwa przed nią świadomy strach. Większość z nas zajmuje się pracą, rodziną i codziennymi problemami, nie myśląc bez przerwy o końcu życia. W chwilach wyjątkowo dotkliwego cierpienia śmierć może nawet wydawać się upragnionym zakończeniem obecnych problemów.

Nie usuwa to jednak pytania o to, co nastąpi później. Pragnienie śmierci jest zwykle pragnieniem zakończenia cierpienia, które odczuwamy teraz, a nie pewnością dotyczącą dalszego losu. Człowiek może więc nie bać się samego momentu śmierci, a jednocześnie pozostawać w niewiedzy wobec tego, dokąd prowadzi go własna karma.

Różne sposoby dostrzegania przemijania przedstawia buddyjska przypowieść o czterech koniach, nazywana 四馬の譬え (shiba no tatoe) – przypowieścią o czterech koniach.

Pierwszy koń dostrzega jedynie cień uniesionego bata i od razu reaguje na zamiar jeźdźca. Przypomina człowieka, któremu wystarczy wiadomość o śmierci kogoś w odległym miejscu, aby dostrzegł nietrwałość także własnego życia.

Drugi koń reaguje dopiero wtedy, gdy bat dotknie jego sierści. Podobnie niektórzy zaczynają myśleć o śmierci dopiero wtedy, gdy umiera ktoś w ich najbliższym otoczeniu.

Trzeci koń rusza, kiedy bat dosięgnie jego ciała. Przedstawia człowieka, który dostrzega własną śmiertelność po utracie członka rodziny albo szczególnie bliskiej osoby.

Czwarty koń reaguje dopiero wtedy, gdy uderzenie przeniknie aż do kości. Tak samo człowiek może zacząć poważnie myśleć o śmierci dopiero w obliczu własnej ciężkiej choroby i zbliżającego się końca życia.

Gdy przyjrzymy się sobie uważniej, możemy dojść do wniosku, że nie przypominamy nawet żadnego z tych czterech koni. Wiadomość o czyjejś śmierci, utrata bliskiej osoby, a nawet własna choroba mogą skłonić nas do refleksji nad ulotnością życia. Po pewnym czasie wrażenie jednak słabnie, a my wracamy do codziennych spraw, jakby śmierć ponownie stała się odległym problemem.

Co zmienia świadomość śmierci?

Buddyjska nauka o nietrwałości nie ma odbierać nam radości z życia ani przekonywać, że doczesne przyjemności są bezwartościowe. Pozwala natomiast zobaczyć ich granice. Miód może być słodki, lecz nie powstrzyma upływu czasu i nie zapewni nam trwałego bezpieczeństwa.

Dostrzeżenie własnego położenia jest pierwszym krokiem do postawienia ważniejszego pytania: czy istnieje droga, która nie polega jedynie na szukaniu kolejnych kropli miodu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *